Newsletter

Jeżeli chcesz dostawać ciekawe informacje dotyczące rozwoju i wychowania dzieci, wpisz swój e-mail

Przywitanie z przedszkolem.

bbbbb

Przedszkole- czas na zmiany

 

Czas, w którym dziecko zaczyna chodzić do klubu malucha,  jest wielkim wyzwaniem zarówno dla dziecka, jak i dla całej rodziny. Od tej chwili wszystko się zmienia. Dziecko rozpoczyna swoja przygodę z nauką, poznaje nowych kolegów i uczy się współpracy z innymi. Dobre przygotowanie dziecka na ten dzień to połowa sukcesu. Warto zatem przedstawiać klubik jako miejsce zabaw, nowych możliwości, czy chociażby skarbnicę nowych  zabawek, których przecież nie ma w domu. 

 

Trudno oczekiwać od dziecka, aby od pierwszej chwili było zachwycone nowym miejscem. Małe kryzysy zdarzają się wszystkim dzieciom (wystarczy zapytać wychowawczynię). Trzeba pogodzić się z tym, że dziecko parę razy zapłacze przed pójściem do przedszkola a rozstania z mamą czy tatą nie będą łatwe. 

 

Warto zatem uzbroić się w cierpliwość i być wyrozumiałym. Trzeba również samemu pogodzić się z myślą, że nasze dziecko jest już gotowe, aby rozpocząć nowy etap w swoim życiu.

 

 

Skrót dla zabieganych

  • Nie przedłużaj pożegnania z dzieckiem w przedszkolu. Buziak i uścisk w zupełności wystarczą;
  • Rozmawiaj z dzieckiem o tym co działo się w przedszkolu, nawet jeśli jego informacje są bardzo zdawkowe. Twoje zainteresowanie jest dla niego bardzo ważne;
  • Nie miej wygórowanych oczekiwań względem dziecka. Czasami do pełnej adaptacji potrzeba czasu;
  • Staraj się panować nad swoimi emocjami i gestami szczególnie w pierwszych dniach pobytu dziecka w przedszkolu. Dawaj mu sygnały, że akceptujesz jego pobyt w przedszkolu a rozstanie z nim nie jest dla ciebie cierpieniem;
  • Postaraj się, aby mąż chociaż raz w tygodniu odbierał lub zawoził dziecko do przedszkola. Wpłynie to pozytywnie na relacje ojciec-dziecko;
  • Rozmawiaj z wychowawczynią dziecka na temat jego zachowania. Jeżeli coś cię zaniepokoi zwróć się o pomoc do psychologa.

 

 

Pierwszy dzień

To jak będzie wyglądało pierwsze spotkanie z nowym zależy od kilku czynników.

 

Od tego czy:

  • Dziecko zna miejsce, do którego idzie. Łatwiej jest przecież zastać tam gdzie wszystko nie wydaje się takie obce. Dzisiaj większość placówek organizuje dni adaptacyjne, dzięki którym dzieci mogą zapoznać się z miejscem. Jeżeli jednak, nie było to możliwe, należy opowiedzieć dziecku o klubiku, jak wygląda, jakie zabawki znajdują się na placu zabaw itp;

 

  • Idzie samo, czy z kolegą lub rodzeństwem. Bliskość kogoś znajomego wzmacnia u dzieci poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że są bardziej odważne. Niestety nie zawsze jest tak, że kolega z sąsiedztwa chodzi do tej samej placówki;

 

  • Inne dzieci płaczą. Niestety ten pierwszy płacz jest zaraźliwy. Wystarczy, że jeden maluch zacznie a reszta na pewno do niego dołączy;

 

  • Sami rodzice są gotowi zostawić dziecko w przedszkolu. To bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze. Dzieci doskonale wyczuwają nasze wahania i najczęściej odczytują je jako zagrożenie, a stąd już prosta droga do wybuchu płaczu.

Dlaczego mama tak płacze?

Zdarza się, że powodem płaczu dzieci i trudności w rozstaniu jest zachowanie samych rodziców. Niekiedy mamy, pomimo dobrych chęci, mają kłopot z pozostawieniem dziecka. Jeszcze jeden buziak, przytulenie, powrót do sali i sprawdzenie, czy aby wszystko jest w porządku,  może trwać w nieskończoność. 

 

Długie rozstania nikomu nie przynoszą nic dobrego. Są jedynie sygnałem dla dziecka, że dzieje się coś złego. Skoro mama jest zdenerwowana, smutna i ma oczy pełne łez, to nie może wróżyć to nic dobrego. Po krótkiej chwili maluch zaczyna płakać i nie chce odstąpić od mamy. Ta z kolei widząc płaczące dziecko zastanawia się, czy aby dobrze robi, zostawiając je tu i koło się zamyka. 

 

Warto pogodzić się z decyzją o pójściu dziecka do klubiku. 

 

Lepszym sposobem są krótkie pożegnanie. Buziak na koniec i mama bez zbędnych gestów znika za drzwiami. Dziecko otrzymuje sygnał, że wszystko jest w porządku. Mama jest szczęśliwa i zadowolona, co sprawia, że maluch jest bardziej spokojny i pewny siebie.

 

Bywa również tak, że dziecko przez kilka pierwszych dni zostaje bez żadnych oporów, po czym kryzys pojawia się później. W tym wypadku warto porozmawiać z maluchem i  wychowawczynią, o tym co ostatnio się działo. Jeżeli nie da to rezultatu, pomocna może okazać się konsultacja z psychologiem dziecięcym.

 

Mały obserwator

Z moich doświadczeń wynika, że dzieci bardzo różnie reagują na pierwsze spotkanie z dużą grupa rówieśników. 

 

Część z nich staje się małymi obserwatorami. Początkowo może się wydawać, że nie biorą  udziału w zajęciach, są nieśmiałe i zagubione. Takie dzieci potrzebują po prostu więcej czasu niż inne, aby zaistnieć w grupie. Okazują się również, że kiedy już zdecydują się dołączyć do zabawy doskonale orientują się kto pełni jaka rolę w grupie, dzięki czemu łatwiej jest im wchodzić w interakcje z innymi. W takim wypadku nie warto wywierać na dziecko zbyt dużej presji i zbyt mocno nakłaniać do zabawy z rówieśnikami. Lepiej poczekać, by dziecko włączyło się do grupy, gdy będzie gotowe.

Zbyt dużo bodźców

Niekiedy powodem pierwszych trudności w adaptacji jest zbyt duża ilość bodźców. Dzieci nie są przyzwyczajone do spędzania czasu w grupie i podporządkowywania się regułom. Dodatkowo muszą dzielić swą uwagę na wychowawczynie i uczestniczyć w zajęciach, które są dla nich nowością. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu, aby przyzwyczaić się do reguł panujących w przedszkolu takich jak: stałe godziny posiłków, leżakowanie, zajęcia dodatkowe, czy zabawy.

 

Tata też może (i powinien)

Niektóre mamy wolą jeżeli to ojcowie przejmują na siebie obowiązek odprowadzania dziecka do przedszkola lub jego przywożenia. Rozstania bywają w tym wypadku łatwiejsze. Wyprawa do przedszkola lub powrót do domu to znakomity czas na budowanie więzi z dzieckiem i uczestniczenie w jakże ważnym dla niego wydarzeniu. 

 

 

Wróć